Prosty dodatek, a tłuszcz się nie pali. Dzięki niemu faworki wychodzą idealne
Faworki to jeden z karnawałowych przysmaków. Chrupiące, rozsypujące się w dłoni, złociste – takie są idealne. Czasami jednak trudno osiągnąć taki efekt. Problemy mogą wynikać z błędu w przygotowaniu ciasta lub z nieodpowiedniego smażenia. Na tę drugą przypadłość mam dobrą radę.
Na jakim tłuszczu najlepiej smażyć faworki?
By faworki wyszły chrupiące i delikatne, trzeba je smażyć w dość wysokiej temperaturze. Tu najlepszy jest zakres 175-180 st. C. Z tego powodu do smażenia należy przeznaczyć tłuszcz odporny na działanie wysokiej temperatury. Dobrze też by był neutralny w smaku i dość stabilny.
Bardzo dobrze sprawdza się tu smalec. Jest odporny na działanie wysokiej temperatury i daje kruche faworki. Niestety zawiera sporo cholesterolu i niektórym przeszkadza jego zapach. Zdrowszym wyborem z pewnością będzie olej rzepakowy rafinowany. Jest łatwo dostępny, neutralny w smaku i zapachu i bardzo stabilny. Można też użyć mieszanki smalcu i oleju, by połączyć zalety obu tłuszczów.
Co zrobić, by tłuszcz się nie palił?
Smażenie jednej partii faworków trwa kilka minut, ale gdy zrobicie ich np. z kilogarma czy pół kilogama mąki, trochę się z tym zejdzie. W tym czasie tłuszcz cały czas będzie mocno nagrzany, co będzie powodowało zmiany jego smaku, zapachu i barwy. By im zapobiec, warto do oleju czy smalcu włożyć surowy ziemniak. Będzie on stabilizował tłuszcz, ograniczając jego dymienie i zmianę zapachu. Wchłonie bowiem niektóre składniki, które przenikną do tłuszczu w czasie smażenia. Za sprawą ziemniaka faworki wyjdą więc neutralne w smaku i będą miały złocisty kolor.
Ziemniaka należy obrać, przekroić na pół i włożyć do zimnego tłuszczu. Potem faworki smaży się razem z ziemniakiem w gorącym tłuszczu. Gdy ziemniak zrobi się brązowy, należy go wymienić.
Smażenie faworków – kilka wskazówek
Oto kilka wskazówek, które pozwolą przygotować smaczne faworki.
- Ciasto przeznaczone na faworki należy jak najcieniej rozwałkować. Wtedy będą delikatne i kruche.
- Faworki należy kłaść na dobrze rozgrzany tłuszcz. Po włożeniu do garnka powinny od razu wypłynąć na powierzchnię.
- Nie należy na raz kłaść na tłuszcz zbyt dużej ilości faworków. To zbytnio obniży temperaturę tłuszczu i sprawi, że faworki wchłoną go więcej.
- Faworki należy smażyć po 30-60 sekund z każdej strony. Potem wyjąć je szczypcami lub patyczkiem, osączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku. Po przestudzeniu trzeba je oprószyć cukrem pudrem.
- Smażąc faworki regularnie należy zbierać resztki ciasta, które w nim pozostają. Dzięki temu tłuszcz dłużej zachowa swoje walory.